Podsumowanie wykopalisk 2012

 

 

         Po dwóch latach od wykładu w Starostwie Powiatowym w Sztumie na temat współczesnej lokalizacji grodu Zantyr  udało mi się w końcu przekonać Muzeum Zamkowe   w Malborku do wystąpienia o zgodę na wykopy sondażowe do Nadleśnictwa Kwidzyn. Moje badania stanęły w miejscu i tylko archeologiczna weryfikacja stanowisk dawała szansę na wyjście z impasu.

 

                           Naprawdę warto było czekać i zacząć w końcu kopać!

 

1.     Wały w Uśnicach biegnące przez ok. 3 km w terenie zostały przebadane w swoim środkowym odcinku. Wykonano wykop na środku wału oraz osłonięto połowę jednej z bastei (zdj.1). Warstwa występująca w tej okolicy (zdj.2)  niestety okazała się pozbawiona znalezisk. Możliwe, że są to ślady po średniowiecznym wypalaniu lasów. W bastei natomiast przeważała ceramika nowożytna i śladowe ilości ceramiki siwej . Za szwedzkim pochodzeniem wałów wskazują również odkryte w bastei fragmenty prymitywnie wytopionych kul armatnich lub granatów ręcznych. W połowie badanej bastei znaleźliśmy ok. 100!!! takich znalezisk (zdj.3). Basteja została odtworzona do stanu pierwotnego. Nie wykluczam również możliwości występowania umocnień w tym miejscu w trakcie wojny trzynastoletniej. Może świadczyć o tym znikoma ilość ceramiki średniowiecznej, ale bardziej przemawiają  do mnie opisy umocnień w Zantyrze z 1466 roku, w których  współcześni autorzy kilkukrotnie zwracali uwagę na „ basteje i palisady sięgające     aż do brzegu rzeki” lub opisywali , że „ załoga malborska … szturmowała palisady zbudowane aż           do Wisły”. Myślę , że 3-kilometrowe wały z bastejami zasługiwały na takie właśnie wzmianki. Póki co niestety na razie trzeba się pogodzić, że większość śladów wskazuje na pochodzenie wałów z wojen  szwedzkich.

 

2.     Negatyw fundamentów na wzgórzu w lesie został zbadany pobieżnie (zdj.4). Wyczyszczenie profilu wykopu nie dało żadnych argumentów do dyskusji. Dwa kopce znajdujące się przed wykopem okazały się ziemią z wyrobiska wysypywaną zaraz u wjazdu do tego małego kamieniołomu. Bezsprzeczne jest to , że w tym miejscu wydobywano kamienie (zdj.5). Dlaczego tylko wydobywano kamienie dookoła wykopu o rozmiarach ok. 10 x 20 metrów a ziemię wrzucano do środka? W ten sposób powstał negatyw jednonawowego kościoła lub krypty cmentarnej? W pozycji „ Die Reste des Marienburger Konventsbuches aus den Jaren 1395-1398” w opisie roku  1397 w wydatkach wymieniony jest zakup cegieł, ale dla   „ crippe vom Czanter”. Możliwe, że crippe – kaplica w okolicach Uśnic nie jest tożsama  z Kirche – kościołem w Zantyrze a wały łączyły właśnie te dwa obiekty murowane. Niestety tylko badania geofizyczne mogą dać szansę odpowiedzi  na pytanie czy są to ślady po fundamentach i czy obok znajdą się ślady cmentarza przykościelnego?

             

Będzie trzeba wrócić w to miejsce z georadarem.

 

3.     Małe grodzisko w Parparach zostało negatywnie zweryfikowane sondażami. Już        na samym początku wykopów zaczęła się ukazywać ceramika (zdj.6), która po konsultacji  z archeologiem Zbyszkiem Sawickim i profesorem Jorgiem Kleemannem została wydatowana wstępnie na kulturę łużycką  lub pomorską – czyli na kilka wieków przed naszą erą. Możliwe, że jest to cmentarzysko albo osada . Znaleziona duża urna może być urną grobową lub zasobnikiem żywności . Wykop wraz ze znaleziskiem został zasypany   i czeka na pasjonata tamtych czasów . Znalezienie takiego stanowiska cieszy, ale niestety nie ma nic wspólnego z średniowieczem i Zantyrem.

 

4.     Brak spektakularnych znalezisk zmusił mnie do wrócenia do bezsprzecznie udowodnionego miejsca przeprawy i karczmy w Białej Górze i do relacji Dewitza       z 1752 roku (skan mapy). Dwa lata temu za bardzo zwrócił moją uwagę stary cmentarz poniemiecki zaznaczony na mapie nr 2.Wiem teraz , że to był błąd.  Ponieważ Dewiz przekazuje relację przewoźników z Białej Góry ( obecne gospodarstwo Uśnice 25) stwierdziłem ,że określenie powyżej karczmy ( Piaskowa Góra) oznacza dla żeglarzy pod prąd rzeki a nie tak jak szukałem w dół rzeki. Wystarczyło skierować poszukiwania na południe od przewozu i karczmy i udało mi się w końcu znaleźć stanowisko, gdzie występują wyraźne formy terenowe – podstawy wałów. Najważniejsze jednak, że w środku całego majdanu , a odległość między wałami w członie „A” wynosi ok. 100 metrów, występuje warstwa osadnicza ze skorupkami wczesnośredniowiecznymi. Warstwa ta występuje bliżej środka majdanu na głębokości ok. 30 cm pod warstwą orną i ma ok. 10 centymetrów a bliżej wałów pod warstwą orną ma jeszcze  ok. 50-60 centymetrów – zabudowa przywałowa?. Taki układ warstw wraz ze skorupkami występuje w 4 na 5 małych wykopach sondażowych w członie „A” i w 2 wykonanych wykopach w członie „B”. Liczne odwierty potwierdzają rozciągłość warstwy na kilku hektarach (zdj.7)(zdj.8)(zdj.9)(zdj.10)(zdj.11).

    

         Lokalizacja jest  doskonale zgodna z relacją Dewitza .

 

 J.H. Dewitz “Historiche Briefe. Eine Reise durch Preussen” 1752 – „…przewoźnicy w Białej Górze utrzymywali, że na miejscu zwanym Kirchhof ( cmentarz) , położonym o strzał ze strzelby powyżej karczmy leżał niegdyś Malbork w pobliskim lesie zachowały się wały ziemne.”  ( za prof. Janem Powierskim)    

 

         Wspólnie z Muzeum wystąpiliśmy z pismem do Nadleśnictwa o możliwość powiększenia wykopów, systematycznie odwiertami określamy rozciągłość  warstwy .

         Określenie „ w miejscu zwanym Kirchhof – cmentarz” ( a nie na cmentarzu) – daje mi nadzieję, że w okolicy w trakcie orania nie zalesionej części stanowiska ( wały szwedzkie były kiedyś granicą lasu a obecnie przechodzą przez środek stanowiska) odkrywano groby średniowieczne i tę okolicę zwano cmentarzem. A to  zwiększa szansę, że kościół w Zantyrze  wraz z cmentarzem przykościelnym znajdował się właśnie gdzieś w tej okolicy. Wierzę, że najszybciej właśnie georadarem mam szansę zlokalizować resztki fundamentów     a to dałoby mi argumenty do dyskusji nad tą hipotezą.

          Archeolog Zbyszek Sawicki był na stanowisku i nie ma wątpliwości, że są to ślady osadnictwa z  końca XIII wieku . I tak osada w Białej Górze badana od 2007 roku przez archeologów nie jest już jedynym stanowiskiem średniowiecznym w tych okolicach. Bezpośrednia lokalizacja nowego odkrycia przy przeprawie przez Nogat – Wisłę daje nadzieje na zakończenie poszukiwań legendarnego Zantyru.

 

         Niestety już wiem, że kontynuacja badań nastąpi dopiero na wiosnę.  W celu zaplanowania wykopalisk poprzedzonych badaniami geofizycznymi w 2013 roku poprosiłem o spotkanie z panem Mariuszem Mierzwińskim – Dyrektorem Muzeum Zamkowego w Malborku.

 

5.     Mini-kopia wiatraka z XVIII w. w Białej Górze.

     Po czterech latach udało mi się w końcu doprowadzić do postawienia mini-kopii wiatraka typu koźlak w Białej Górze. Niestety historyczne miejsce lokalizacji wiatraka znajduje się obecnie na terenie prywatnym. Wierna na podstawie zdjęć 3,5 – metrowa kopia (zdj.13) (zdj.14)za zgodą Starostwa Powiatowego w Sztumie stanęła na terenie nowego portu w Białej Górze.

      Serdecznie pragnę podziękować panu Wojciechowi Cymerys – Staroście Powiatu Sztumskiego za wszelką  pomoc w tym przedsięwzięciu. Dziękuję również panom:  Józefowi Warunek i Marcinowi Matlewskiemu za pomoc w rozładunku wiatraka, który przyjechał do Białej Góry prawie w całości.

 

     Zapraszam wszystkich sympatyków „Białej Góry” na spacer do portu. Szkoda tylko, że oryginalny wiatrak, który stał w tej wsi przez ok. 200 lat nie doczekał się pomocy i nie dotrwał do naszych czasów. Może nowy kopia doczeka się tablicy pamiątkowej dokumentującej historię wiatraka w Białej Górze. Oryginalny kamień młyński znajduje się jeszcze na terenie wsi i są duże szanse, że zostanie wyeksponowany obok kopii.

 

                                                                       Pozdrawiam miłośników historii

 

 

                                                                                     Wojciech Kunicki                                                                   

menu główne